Batumi.info.pl

Moja Gruzja. Przyciąga, uczy, zmienia.

Odkrywaj – i wracaj.

Czy gruziński alfabet przeraża ?? Moim zdaniem może jedynie zaciekawić !

Gruziński alfabet – tajemniczy, piękny i wcale nie taki trudny!

Podróżując po Gruzji, trudno nie zachwycić się jej wyjątkowym alfabetem. Litery wyglądają jak misternie plecione wzory – trochę jak pismo elfów z książek Tolkiena. Ale to nie tylko ozdoba! Gruziński alfabet jest jeden zaledwie czternastu na świecie, które są całkowicie unikalne i używane tylko w jednym języku.

Dla Polaka patrzącego na gruziński tekst pierwsza myśl to: „O rany, ależ to skomplikowane!”. A potem pojawia się kolejna: „Ciekawe, jak oni się tego uczą?”. Sprawdźmy!

Jak powstał gruziński alfabet?

Legenda głosi, że stworzył go w III wieku p.n.e. król Parnawaz I, aby ugruntować swoją władzę i oddzielić się kulturowo od sąsiednich państw. Alfabet przeszedł kilka zmian, ale od średniowiecza Gruzini używają jego nowoczesnej wersji – mchedruli

Co ciekawe, nie znajdziemy tu wielkich liter, kreseczek ani ogonków. Każda głoska ma swoją unikalną literę, a zapis jest niezwykle płynny i harmonijny.

A jak uczą się tego gruzińskie dzieci? W pierwszych latach szkoły dostają specjalne zeszyty w linie, podobnie jak u nas, gdzie ćwiczą każdą literę osobno. Spory nacisk jednak się kładzie na kolejność ruchów ręki przy rysowaniu liter. Celowo piszę o rysowaniu, bo chyba na naszym etapie przyglądania się gruzińskim literom, ładniej nazywać to rysowaniem niż pisaniem :)) Jeśli masz ochotę na odrobinę gruzińskiej zabawy, taki zeszyt to świetna pamiątka z podróży! Zachęcam gorąco do zakupu jeśli będziesz w Gruzji. Możesz usiąść zimowym wieczorem w Polsce, otworzyć go przy kubku herbaty i spróbować swoich sił – gwarantuję, że rozrywka będzie przednia!

Niektóre litery przypominają ślimaczki, inne z kolei wyglądają jak zawijasy na starych rękopisach. A do tego każda jest pisana dokładnie tak samo przez całe życie, bo w gruzińskim nie ma podziału na wielkie i małe litery.

Czy gruziński alfabet jest trudny dla Polaka?

Nie aż tak, jak mogłoby się wydawać! Oto kilka powodów:

Jedna litera to jeden dźwięk – nie ma problemów z podwójnym „rz” i „ż” czy „ó” i „u”.

Brak skomplikowanych znaków diakrytycznych – żadnych kresek, ogonków ani kropek.

Nie ma dwuznaków – w polskim mamy np. „sz”, „cz”, a w gruzińskim wszystko jest zapisane jednym znakiem.

Ale oczywiście jest też pewien haczyk – niektóre gruzińskie spółgłoski są dla nas trudne do wymówienia. Słynne „mtkwr” (მტკვრ – Dniepr) to prawdziwe wyzwanie!

A może chcesz zapisać pierwsze słowo?

Jeśli dotarłeś aż tutaj, to znak, że gruziński alfabet naprawdę Cię zaciekawił. Czas na pierwszy zapis! Weź długopis, kartkę i spróbuj napisać:

✍️ Gamarjoba (გამარჯობა) – czyli  dzień dobry ! 

A skoro już ćwiczymy, spróbujmy czegoś więcej! Jeśli Gruzja skradła Twoje serce, warto nauczyć się zapisywać i wymawiać to piękne zdanie:

❤️ Miqvars Sakartvelo (მიყვარს საქართველო) – czyli „Kocham Gruzję!”.

Kto wie, może to pierwszy krok do nowej pasji?