Batumi.info.pl

Moja Gruzja. Przyciąga, uczy, zmienia.

Odkrywaj – i wracaj.

Rzeczywistość Gruzji – dni wolne od pracy na potęgę !

Gruzja – rekordzistka Europy pod względem dni wolnych. Nowe święto od 2025 roku !
Gruzja to kraj, który rządzi się własnymi prawami – i widać to nawet w kalendarzu! 18 świąt państwowych rocznie sprawia, że nikt w Europie nie może się z nią równać. Dla porównania – w Unii Europejskiej średnia wynosi 11 dni, a w takim Niderlandach ledwie 7. To oznacza, że tam pracuje się niemal dwa razy więcej niż w Gruzji! A przecież życie to nie tylko praca… prawda?
W Gruzji święta to święta – celebruje się je na całego, najlepiej w gronie bliskich, przy stole pełnym chinkali i wina. A jak Gruzin mówi „odpoczynek”, to naprawdę odpoczywa. Wystarczy spojrzeć na noworoczne ferie, które w 2024 roku trwały do 13 stycznia – wszyscy, którzy próbowali wtedy załatwić jakieś urzędowe sprawy, szybko zrozumieli, że to nie Europa. Tu nikt się nie spieszy, a życie płynie we własnym, kaukaskim rytmie.
Nowe święto od 2025 roku – jeszcze więcej wolnego!
Jakby 18 dni wolnych to było za mało, od 2025 roku Gruzini dostają kolejne święto – 17 maja, Dzień Świętości Rodziny i Szacunku dla Rodziców. Święto istnieje od 2014 roku, ale teraz oficjalnie trafia do kalendarza dni wolnych od pracy.
Wartości rodzinne w Gruzji to coś świętego – i to dosłownie. Kiedy Europejczycy walczą o równowagę między pracą a życiem prywatnym, Gruzini po prostu żyją. Bo po co się spieszyć? Z jednej strony mamy świat pędzący na oślep za nowoczesnością, a z drugiej Gruzję, gdzie czas płynie jak dobre wino – powoli, ale z charakterem.
Gruzja a Europa – różne światy, różne podejścia
Nie da się ukryć, że Gruzja coraz mocniej spogląda w stronę Europy. Młodzi Gruzini podróżują, studiują, korzystają z zachodnich możliwości, ale kiedy przychodzi do wartości, to zdania są podzielone. Jak powiedział mi kiedyś znajomy z Kutaisi:
“Europa? Tak, chcemy nowoczesności, lepszego życia, znamy zachód, ale LGBT? Nie ! To u nas nie przejdzie!”
To doskonały przykład na to, że Gruzja pozostaje sobą – otwarta, ale z mocno zakorzenionymi tradycjami. I może właśnie dlatego tak wielu ludzi zakochuje się w tym kraju? Bo tutaj życie ma inny smak – mniej gonitwy, więcej bycia tu i teraz.
Czy Gruzja stanie się kiedyś częścią Europy? Może tak, ale nie próbujmy jej na siłę wciskać w europejskie ramy. To inna kultura, inny styl życia i inny świat, z którego często nie zdajemy sobie sprawy, patrząc na Gruzję z perspektywy zachodnich standardów.
A tymczasem… kolejny dzień wolny! I to jest właśnie Gruzja.