Batumi.info.pl

Moja Gruzja. Przyciąga, uczy, zmienia.

Odkrywaj – i wracaj.

W Gruzji zaostrzą prawo narkotykowe – czy koniec z “liberalnym luzem”?

W Gruzji zaostrzą prawo narkotykowe – koniec z “liberalnym luzem”?

Jeszcze niedawno pisałam na blogu, że w Gruzji marihuana to temat niby prosty, ale skomplikowany, niby dekryminalizacja, niby wolno, ale jednak nie do końca. A teraz? Teraz rządzący wrzucają wsteczny bieg i postanowili dokręcić śrubę – i to solidnie.

W marcu partia „Gruzińskie Marzenie”, która trzyma parlamentarną większość, przedstawiła projekt ustawy zaostrzającej politykę narkotykową. I nie ma co się łudzić – poprawki raczej przejdą bez problemu, a nowy prezydent (z tej samej partii, rzecz jasna) podpisze wszystko, zanim zdążymy sięgnąć po kawę.

Marihuana? Już nie będzie taka “lekka”.

Dotąd marihuana miała w gruzińskim prawie osobną pozycję – trochę jak gwiazda rocka wśród narkotyków. Teraz ustawodawcy wrzucają ją do jednego worka z cięższymi substancjami. Zmienia się też podejście do kar:

Logika tych widełek trochę kuleje – za “handel” mniej niż za “sprzedaż”? Może ktoś w parlamencie się zagalopował. Ale spokojnie, mają jeszcze kilka czytań ustawy, może zdążą się połapać.

Mniej narkotyku = większy problem …

Obniżone zostają progi wagowe, od których zaczynają się poważne oskarżenia. W praktyce oznacza to, że wystarczy mniejsza ilość substancji, żeby trafić do sądu jako diler już dużego kalibru. Przykładowo:

Kokaina, etamina i co tam jeszcze jest … też zmienia dopuszczalną ilość, aby zaczęło być groźnie.

Lista jest dłuższa, ale przekaz jasny: “macie mniej, ale będziecie mieli więcej… problemów”.

Nowelizacja dotyczy również kierowców. Od 1 czerwca 2025 r. odmowa badania narkotykowego lub wykrycie substancji w organizmie będzie oznaczało:

Czyli jeśli nie chcesz dmuchać w alkomat 2.0, to państwo dmuchnie… w twoją karierę.

Po co to wszystko?

Rząd twierdzi, że to „dla dobra przyszłych pokoleń”. Politycy mówią o obronie psychiki młodzieży, genofondu i moralności narodowej. A winą za wcześniejszą „liberalną” politykę obarczają „pseudoliberalną ideologię z zagranicy”. Zachodniej ! 🙂

Z drugiej jednak strony, organizacje pozarządowe – jak Centrum Sprawiedliwości Społecznej – krytykują nawet dotychczasowe przepisy jako represyjne. Ich zdaniem nowe prawo jeszcze bardziej zwiększy ryzyko nadużyć i selektywnego stosowania prawa. A że Gruzja idzie w kierunku większego nadzoru i pokazowych kar? I to już nie jest żart.

A co więc z turystami?

No cóż… Jeśli ktoś liczył na “zielone wakacje” pod palmami w Batumi, lepiej niech zmieni playlistę z reggae na coś bardziej klasycznego i zapomni o eksperymentach. Nowe przepisy są surowe, a lokalna tolerancja – wątpliwa. W Gruzji nadal możesz napić się wina przy stole sąsiada, zjeść chaczapuri o trzeciej nad ranem i dostać prezent od taksówkarza, ale marihuana? To już raczej nie ten klimat….